Kącik Dziecięcy Mój Świat

7 faktów z życia początkującego taty

_DSC6079

Czekałam na ten moment jak na zbawienie. Nareszcie, mąż wrócił z pracy. Oswobodzi mnie, mój wybawca, mój Romeo.  Noszę niezadowolonego Milana i podążam za nim krok w krok. Ok, nich zje. Ok, niech skorzysta z łazienki. Ok, niech się przebierze.  Ok, niech zrobi sobie kawę. Nagle podejmuję męską decyzję. Tak, to jest ten moment. „Dobra Michał, weź go”.  ” Co?” odpowiada zaskoczony „Chciałem usiąść, odpocząć, napić się kawy, pokontemplować….”

„A ja chciałam zrobić siku!!!!! Sama !” odpowiadam.

„Ej, miałaś na to cały dzień!”

Milan ma świetnego, troskliwego i  kochającego tatę, o dziwo nie ma w tym mojej zasługi. Był w pakiecie do niezłego męża.  Chłopaki się kochają, nieźle dogadują i mają już wspólne zainteresowania. Lubią oglądać mecze, robić bałagan, leżeć, jeść i zasypiać gdzie popadnie.  Co prawda gdybym tylko pozwoliła Milanowi oglądałby wszystko, nawet Dynastię. Jadłby też wszystko, łącznie z rzeczami niejadalnymi, ale pomińmy ten szczegół.

Wiem, że w przyszłości tata kupi Milanowi Play Station, o którym czasem, mało dyskretnie wspomina. Wiem, też że nie będę miała żadnej linii obrony i w kwestii walki o pilot już czuje się przegrana. Będę musiała polubić albo chociaż  tolerować  wszystkie transmisje sportowe,  w tym między innymi:  formułę 1, skoki, piłkę ręczną, piłkę nożną, siatkówkę, „Pierwszą miłość” itp. Będę musiała też smucić się kiedy Barcelona przegra i  złościć kiedy Hamilton wygra…  Mogę też postarać się o dwie córki i wierzyć w demokrację. Mogę!

Przyjęło się, że tata to często wyluzowany, dobry policjant, mama to panikująca zołza. Kiedy dziecko skacze boso w kałuży tata myśli „super zabawa”, mama już widzi temperaturę, katar, nieprzespane noce, L4 i  niesprane plamy. (nie doświadczyłam jeszcze tego, ale z reklam proszków wiem, że z tymi plamami to różnie bywa)

Nie twierdzę, że każdy tata jest taki sam, ale zaczynam wierzyć, że pod pewnymi względami różnią się tylko płcią dziecka, które wychowują.

  1. Tata ma nielimitowaną liczbę wizyt  w toalecie. Co więcej, zawsze są to długie i samotne posiedzenia, umilane kawą, gazetą czy telefonem.
  2. TOP!! Tata wstaje rano i OZNAJMIA. „Spoko noc była, co ?! Chyba tylko raz się obudził.” Kiedy pierwszy raz to usłyszałam myślałam, że padnę, nie wstanę, kopcie mnie żywcem. Znam tyle przekleństw, a żadne nie oddawało towarzyszących mi wtedy emocji. „Budził się, sryliard razy co godzinę. Masz jeszcze inne refleksje dotyczące nocy?”   Po czym słyszę, że on się nie budzi bo jest tak zaprogramowany, ma świadomość, że ja wstanę więc on wtedy przez sen  postanawia, że nie będzie czujny. Serio?!?!
  3. Tata nie wie co to prysznic przerywany, prysznic ekspresowy i brak prysznica.
  4. Tata nigdy nie wie co mama robiła cały dzień. Przecież dziecko przez większość dnia leży w łóżeczku, patrzy na ścianę lub bawi się zabawkami. Nawet jeśli poza tym leżeniem,  coś robi,  to bez przesady, nie robi tego cały dzień. Mama  da jeść,  raz na jakiś czas przekręci na drugi bok i zmieni pieluchę. Koniec obowiązków. Zatem jeśli  kolacja nie jest gotowa, mieszkanie wypucowane, znaczy to, że mama przez większość czasu się obijała.
  5. Tata nigdy nie widzi problemu w tym żeby pocałować malucha, którego chwilę wcześniej w mękach, pocie czoła i resztakmi sił przez godzinę usypiała mama.
  6. Zdaniem taty :  oglądanie meczu z dzieckiem na jego macie = zabawa z  dzieckiem
  7. Jeśli pielucha nie pęka od siku, to znaczy że się jeszcze nadaje. Jak słyszę, że „Nie zmieniłem rano pieluchy bo nie była taka zła” po 11 godz. snu to mam ochotę go walnąć. Tatę, nie Milana.

Ale i tak nic nie zmienia faktu, że na widok taty Milan cieszy się prawie równie mocno co na widok telefonu, laptopa czy otwartych drzwi do łazienki.

Jesteś najlepszy Tato Milana.

 

 

Podobał Ci się mój wpis? Daj mi znać, tu i teraz. Zostaw komentarz. Udostępnij na FB. Daj like. Zróbmy hałas.

To może Ci się spodobać

  • Ależ się uśmiałam… gdybym cofnęła się o 2 lata mogłabym podpisać się pod tekstem rękoma i nogami 😉 teraz to ja często mam wolne bo Maciek chce z tatą kosic trawnik, zejść do warsztatu albo pojeździć na rowerze 🙂 P.s. plamy z błota są tragiczne!!!! Serio !

  • o chlopcu I

    Zmienilabym tylko tytul… Tata trojki juz początkujący nie jest, ale wciąż wpisuje sie w schemat 😉 reszta …dokładnie !;)

  • mmmbbbaaa

    Brawo Michał 🙂

  • We wszystkim się zgadzam, a w szczególności z tym, że tata to luzak, a mama jędza i wszystkim się bardziej przejmujemy 🙂 A mój też nic nie słyszy w nocy – aż się boję, co by było, gdybym musiała gdzieś wyjechać sama na noc! Ja to skaczę na każdy szmer, żeby sprawdzić czy wszystko jest ok, a tatusia to chyba tylko głośny krzyk by przebudził (tylko najpierw ten krzyk musiałby zagłuszyć jego chrapanie:)

  • Marta Bruska

    standard 🙂 każdy punkt jest jakby wyjęty żywcem z mojego domu, a dzieci mam dwoje 😀 a to o spokojnej nocy i o zabawie na macie podczas oglądania meczu/grania itp to dwie akcje, które wkurzają mnie najbardziej. A jeszcze jak biedny tatuś śpi bite 9 godzin ciągiem i mówi, że jest zmęczony, a ja od tygodnia śpię po 2 godziny to coś mnie trafia 😉 Ale i tak nie zamieniłabym tatusia na żadnego innego 😉

  • Prawie jakbym Skibę widziała. Prawie, bo w nocy to ja jestem cwaniarą. Jak Hanka zajęczy, nie ruszam się, udaję, że śpię i ewentualnie trącę Skibę, jeśli jeszcze do niej nie wstał. Przecież jestem pracującą mamą i muszę się wyspać przed ciężkim dniem w pracy 😀

  • To mi jakis inny gatunek faceta sie trafil chyba… Sam zaproponowal zeby dziecko spalo po jego stronie lozka (w co-sleeperze) bo ja wtedy lepiej spie. podaje mi dziecko do karmienia i odklada a ja w nocy „tylko” karmie. w ten sposob oboje jestesmy w miare wyspani. odkad tak dzialamy zespolowo to nie boje sie kolejnych nocy.

    • Ida Kasprzyk

      U mnie jest identycznie. Tata jest do podawania i odkładania Adelki oraz usypiania gdyby od razu w nocy nie usnęła. Ja do karmienia. Dla mnie układ idealny! Ale my już trzecie mamy, więc system się miał czas udoskonalić.

  • TheScythe

    Ja tak gwoli wyjaśnienia co do budzenia się ojców w nocy: to kwestia biologiczna. Kobiety mają to jakby wpisane od urodzenia, że kiedy urodzą dziecko i w nocy usłyszą hałas to od razu się budzą. Trochę ewolucja, a trochę logika. Wiadomo przecież, że tatuś nie nakarmi dziecka więc po co mu budzenie się, a po drugie to ojcowie często chodzili na polowania, lub wojny itp i nie wracali przez kilka tygodni. Takie są już niezbadane drogi naszej ewolucji i życia 🙂

  • Natalia Schulz

    normalnie jakbym czytała o moim mężu… najlepsze są wlasnie te „zabawy” z dzieckiem (on na kanapie a dziecko robi co chce) a przez pierwsze kilka miesiecy spał w dużym pokoju, bo on chodzi do pracy i musi sie wyspac i miec cisze :/ ale coz widziały gały co brały, może jak Max podrośnie to wtedy będzie bardziej odpowiedzialnym tatusiem

  • Wypisz wymaluj, mój PW! Raz nie dał Młodemu śniadania. Bo nie płakał. A kiedy proszę go „Kochanie, potrzebuję 2 h na pracę” to pewnie, nie ma sprawy. Tylko co 10 minut musze zajmować się Małym. Bo kawa, papieros, telefon, łazienka, pieluche zmień, mecz się kończy. Grrrrrr. Ale i tak… jest najlepszym tatą na świecie 😉

  • Formuła 1 jest super! 🙂