Mój Świat

Fest przewrót Blogowy

Zawsze wychodziłam z założenia, że w życiu sobie poradzę. Bo niby why not ??  Głupia nie jestem, leniwa też, za to całkiem kontaktowa i nawet ogarnięta.  Jasne, że dam radę.

Byłam już asystentką zarządu i po 6 miesiącach awansowałam na zastępcę kierownika. Byłam redaktorem naczelnym  bez doświadczenia, ale za to ze świetnymi wynikami. Zarządzałam hostelem, byłam Project Managerm. Same fajne etaty.  Naprawdę.

Na zwolnieniu macierzyńskim beztrosko utwierdzałam się w tym przekonaniu, do czasu kiedy zupełnym przypadkiem trafiłam na BLOG FEST. Warsztaty dla blogerów amatorów. Wypisz, wymaluj dla mnie. Już po 5 minutach spotkania wiedziałam, że do tej pory źle podchodziłam do tematu pracy.

Pytanie nie powinno brzmieć czy sobie poradzę tylko czy naprawdę chce to robić ?

Czy dla hotelu mogłabym zarywać noce, znosić te mrożące spojrzenie męża i jednocześnie czuć się przy tym szczęśliwa? Czy mogłabym to robić do końca życia i nie uschłabym w końcu  z nudów…tak jak to jednogłośnie robi KAŻDY mój  pięknie zapowiadający się kwiat.

Na warsztatach wszystkie doświadczone blogerki – bez wyjątku drogie Panie –  doszczętnie zdeptały, zgniotły i wyrzuciły do kosza mój wewnętrzny spokój.  Otworzyły okno i wpuściły  tornado, które przewidywałam powitać dopiero w październiku na sali porodowej.

blogfest2Dzięki Blog Festowi uzmysłowiłam sobie, że mimo fajnej pracy, ciągle nowych wyzwań i spoko wypłat, wcale nie chce tego robić do usranej śmierci, A PRZYNAJMNIEJ NIE TYLKO TO. Prawdziwą frajdę i satysfakcję od zawsze dawało mi pisanie. Siedzenie przy kompie, czasem…no dobra przeważnie w bałaganie, niekoniecznie z uczesana, rzadko kiedy pomalowana. Nie ważne są okoliczności. Wtedy liczę się  ja, moje myśli i laptop (daj Bóg naładowany)

Podczas warsztatów Basia i Monika, prowadzące www.zrobto.no  uświadomiły mi, że w pisaniu bloga moją największą przeszkodą jestem ja sama. Banalne, co? Zrozumiałam, że trzeba wyjść ze swojej strefy komfortu i w końcu odważyć się zrobić coś po swojemu, bez poczucia obciachu, a wręcz z poczuciem dumy.  Od czasu naszego spotkania przyświeca mi hasło „zrób Blog i zobacz co się stanie”.  Przeniosłam je nawet na inne sfery życia…nie opłaciłam parkometru, nic się nie stało. Widać strach ma wielkie oczy.

Flow Mummy uczyła nas jak być Beyonce organizacji. Po jej wystąpieniu zdałam sobie sprawę, że póki co bliżej mi Iwony Węgrowskiej organizacji. Uświadomiła mi, też że w dążeniu do celu nie ma wymówek. Co prawda nie mam pewności czy jej wierzyć…zapewniała nas, że jest Z TEGO ŚWIATA, ale jednocześnie wychowuje 3 dzieci, jest żoną i królową social media, prowadzi  z sukcesami blog, dom, a „zupełnie przy okazji” ma  pomalowane paznokcie, wyprasowaną koszulę i czas na leniwą kawę. Kto tak robi ?  Dla mnie wyprasowana koszula to wciąż wyzwanie.

Emilia z Love2work cofnęła mnie do szkoły na lekcje informatyki! Gdybym tylko w liceum bardziej się skupiała na zajęciach, niż na chłopcach…  Od tygodnia siedzę na buffer.com, fotor.com, befunky.com itp. i  staram się to wszystko ogarnąć, zrozumieć,  nauczyć i wykorzystać każdą funkcję. To zabawne jak pozornie skomplikowane rzeczy mogą być łatwe jeśli tylko znamy właściwe narzędzia.

Malwina Be. z Bakusiowej Krainy bez ogródek powiedziała jak zarabiać na blogu,  czego się wystrzegać, jakich błędów nie popełniać, w co inwestować, co przeczytać  i dlaczego tubka Cepanu jest złem. Ustalmy, że Cepan jest tu metaforą. Pozowała też do zdjęć,  trzepotała rzęsami i zaproponowała  mi nawet  wspólny dom na wsi, ale… nie wiedzieć czemu pomysł umarł śmiercią naturalną. WHY ?!

blogfesr 3

Tym oto sposobem  mój spokojny, pozornie ułożony  świat  zaliczył glebę. Od 2 tygodni codziennie wychodzę poza ciepłą i puchatą strefę komfortu, czasem  ze strachu zamykam przy tym oczy, ale …podoba mi się to co robię i to co się dzieję.  Odświeżyłam bloga, którego po 6 postach porzuciłam, dla „świetnej pracy”. Zdjęłam z niego pajęczyny, wypucowałam, wypolerowałam, pracuję nad postami, ulepszam stronę,  analizuję o czym chcę pisać, dodatkowo rozkminiam  jak w plan działania wpleść  juniora, który kiedyś w końcu wypełza…
I mimo cykora większego niż na myśl o porodzie, mam rumieńce na twarzy, a kąciki ust są tam gdzie być powinny. Wysoko

Na blachę wykułam słowa  Beyonce organizacji w wyprasowanej, śnieżnobiałej koszuli i powtarzam w wolnej chwili 🙂

Marzenia się nie spełniają.
Marzenia się spełnia.

Więc na co czekacie? Bo ja prę do przodu.

Pisałabym jeszcze, ale niestety Bakusiowo zabroniło pisać więcej niż 500 słów…które i tak już przekroczyłam!

Dziękuję dziewczyny za wszystkie konsekwencje Blog Festu. Sama bym tego lepiej nie wymyśliła.

Podobał Ci się mój wpis? Daj mi znać, tu i teraz. Zostaw komentarz. Udostępnij na FB. Daj like. Zróbmy hałas.

To może Ci się spodobać

  • Niesamowity tekst!!!
    Na mnie podziałał mega motywująco. Nie miałam szczęścia uczestniczyć w BLOGFEST ale właśnie podjęłam decyzję że przy kolejnej edycji zapiszę się na pewno!
    Trzymam kciuki za Ciebie i Twoje działania. Będę się bacznie przyglądać i powolutku wypełzać ze swojej strefy komfortu 🙂

    • Żaneta

      Bardzo dziękuję 🙂 Trzymam kciuki i zapewniam, poza różową strefa komfortu też jest fajnie 🙂

  • Madziga

    no w końcuuuuuuuuu!!! mam nadzieję, że wytrwasz 🙂 piękne imię wybraliście dla Młodego, mój chrześniak jest Milan… ja mam Matydlę, która skończyła 5 dni temu 7 miesięcy… trzymam za Was kciuki 😀

    • Żaneta

      Dziekuje, zakochałam sie w tym imieniu😘😘 no kiedyś wypadało wrócić 😁😜 mam tylko nadzieje, ze młody bedzie grzeczny i da pisać 😊 do usłyszenia mam nadzueje w komentarzach😘

  • Ewa

    Zazdroszczę decyzji i podziwiam, pójdę za przykładem 😉

  • Kurcze jak ja chciałabym kiedyś trafić na takie spotkanie! Choć jestem jeszcze chyba zbyt początkująca i to mogłoby zasiać u mnie jeeeeszcze większe spustoszenie 🙂

    Chciałabym kiedyś być tak idealnie zorganizowana! Ale nie wiem czy to w moim przypadku możliwe 🙂

    • Żaneta

      Z tą organizacją też jeszcze nie wiem czy to możliwe… Przeprowadzę testy i dam znać 😜
      To sa wlasnie dla raczkujacych blogerów spotkania, musisz kiedyś skorzystać:) motywacja +100 punktów 😁 jestes mniej raczkująca ode mnie 😘

  • Do obróbki zdjęć polecam darmowy program na PC – PhotoScape. Ja nie mam cierpliwości to tych online 😉

    • Żaneta

      O nie jestem sama 😁😁 tez mnie wkurzają, ale nie wiedziałam, że są inne. Sprawdzę jak wyjdę z porodówki 😜😘 dzięki 😁

  • To jest ten styl humoru i sarkazmu, którym mogłabym smarować kanapki na śniadanie. Jesteś boska! Zajrzałam i zostaję 😉

    • Żaneta

      dzięki :* Smacznego 🙂

  • Michał

    Zostałaś stworzona do PISANIA:) Doskonale się to czyta….chce więcej.

    • Żaneta

      <3 a ty do bycia moim mężem :*

  • nie dość że piękna, inteligentna, pracowita, to jeszcze z najlepszym dostępnym poczuciem humoru. a przy okazji Twój styl pisania jest idealny do prowadzenia bloga. swoją energią przyciągasz tłumy i dajesz motywację. mam nadzieję, że zostaniesz w blogosferze na długi czas 🙂 mam zamiar brać przykład z Twojej osoby, bo może już niedługo też zostanę niePrzykładną żoną 😉 powodzenia, szczęścia!

    • Żaneta

      Aż się zarumieniłam 😛 Bardzo dziękuję 🙂 Też mam nadzieję , że zostanę u na dłużej :*

  • PatrycjaK

    Super że wróciłaś z blogiem! 😀