Kącik Dziecięcy Mój Świat

Ludzie pytają kiedy drugie dziecko…

Ludzie lubią wiedzieć. Mało ich interesuje kto jest Wicepremierem Polski, ale muszą wiedzieć czy masz już chłopaka. Kiedy go już  masz – przystojnego i wyśnionego księcia na białym rumaku, tudzież  w czarnym BMW, wszyscy chcą wiedzieć  czy to na poważnie, czy coś z tego będzie?  Jeśli na Twoim palcu lśni już mała lub większa błyskotka, pojawia się pytanie  „To kiedy ślub?”.

Jesteście już małżeństwem, załóżmy że wciąż jesteś młoda i atrakcyjna, przecież wiek to stan umysłu, przynajmniej w przypadku Jennifer Lopez. W głowie Ci szaleństwa, mąż, podróże, kariera, imprezy (wybierz prawidłowe). W głowie innych niekoniecznie. Pytanie, które możesz usłyszeć jeszcze na poprawinach,  brzmi „To kiedy dziecko?”  Jeśli planujesz je już za chwilę to super, jeśli nie,  czeka Cię częste i gęste tłumaczenie.  NA BOGA CZEMU CHCECIE CZEKAĆ ROK???

Stało się! Zostałaś mamą. W pół przytomna walczysz z kolkami, poranionymi cyckami i zarwanymi nocami. Za dnia analizujesz kolor kupy i  próbujesz na nowo ogarnąć siebie i życie. Ale to nic, przecież wszyscy wiedzą, że dasz radę, jakby inaczej? W tej chwili ważniejsze jest  „Kiedy drugie?” Chwilę później usłyszysz od ekspertów: wujków, ciotek, sąsiadki spod 5 itp. że najlepiej od razu. Za jednym zamacham, bo różnica wieku 4- 5 lata to już  przecież istny dramat. Po co znowu wracać do pieluch, lepiej przekiblować z nimi 5 lata i załatwione. Oj, to nic że będziesz wrak człowieka. Ty nie dasz rady ? Przecież jesteś mamą, a mamy zawsze dają radę, czasem mdleją po drodze, ale finalnie i tak wstają na karmienie. Wolę nie wiedzieć co się stanie jeśli powiesz, że zamykasz interes, kończąc na jednym.

Kiedy  po 9 miesiącach życia foki, na świat przyjdzie Twoje drugie maleństwo. Wszyscy zakładają, że kończysz z produkcją, dwójka przeważnie „wszystkim styka”, ale ludzie nie byliby ludźmi gdyby żartobliwie nie zapytali „To kiedy trzecie?” Jeśli powiesz niedługo, zajmie im chwilę zanim zbiorą szczęki z podłogi. Przypuszczam, że o 4 dziecko już nie pytają, co najwyżej rzucą komentarz „Jesteś w ciąży ?  Popieprzyło Cię? Pewnie wpadka?” Potem to już pewnie tylko  „Co słychać?”,  „Kiedy przechodzisz na emeryturę?” i „Kiedy będziesz miała nowy staw biodrowy?”.  Pewności nie mam, wszystko jeszcze przede mną. Dam znać.G6982704

Jestem na etapie pytań o drugie. Każdy wie lepiej kiedy powinnam je mieć i kiedy ty powinnaś, pewnie też wszyscy wiedzą. Bo to  że w ogóle powinnyśmy, to każdy wie doskonale. Olej teorie ciotki, wujka i  sąsiadki. Nie słuchaj nikogo. Nie ważne czy zdecydujesz się na dziecko od razu, za parę lat czy w ogóle. Każda różnica wieku ma plusy i minusy, jak  wszystko.  Najlepszy czas jest wtedy kiedy Ty jesteś na to gotowa, kiedy Ty i Twój partner uznacie, że przyszła pora. Kiedy na myśl o dziecku nie ogarnia Cię panika, a czujesz szczęście, ekscytację i  nadzieję.

Strach jest normalny, w końcu w pełni świadomie i  dobrowolnie zapisujesz  się na kolejną rewolucję, a przy rewolucjach nigdy nie wiadomo jak  „krwawe”  będą.  Oczywiście z twoich planów może wyjść tyle co nic bo „wpadki chodzą” po ludziach. Mogą i przejść po tobie, ale plany można mieć.  Ja je mam. Wynika z nich tyle, że przez najbliższe 2 -3  lata nie ma szans na drugiego Księciunia. Ale…

Wstałam dziś o 4.38. Nie, nie dobrowolnie, nie z radości na piątek 13. Wstałam o tej porze bo wewnętrzny budzik mojego dziecka przestawił się o 22 minuty, przeważnie staje o 5. Moim ulubionym słowem jest turbo, bo nie jestem zmęczona, jestem turbo zmęczona, a Milan ucina sobie turbo drzemki. Co godzinę mam zejście i wypiłam już tyle kaw, że z racji jej przeczyszczających właściwości, na spacerze musiałam  spędzić 15 min w łazience na Orlenie (to nie jest reklama). Młody jęczmień, który wypiłam na czczo pewnie też pomógł. Piszę ten post i walczę z oczami, które się zamykają i głową, w której hula już wiatr. Jest godzina 22.45, a to znaczy, że za 6 godz. Milo otworzy oczy w 5 zł i zacznie swój standardowy monolog, który zakończy głośnym płaczem.

W końcu wstanę do niego, wezmę na ręce, powiem dzień „dobry kochanie”, przytulę i wycałuję. W zamian dostanę najsłodszy, najpiękniejszy, najwspanialszy szczerbaty uśmiech na świecie. Także jeśli ktoś mnie pyta kiedy drugie, myślę choćby jutro.

Podobał Ci się mój wpis? Daj mi znać, tu i teraz. Zostaw komentarz. Udostępnij na FB. Daj like. Zróbmy hałas.

To może Ci się spodobać

  • Agata Kaługa

    Dobra, przyznaję się. Podczytuję wszystko i cieszę sie, że Milo nie pozwabił Cie werwy i zadziornosci. Co do tekstu to fakt – wiek ( Mój, Twój, Kobiety ) jest cholernym napędzaczem pytań. Brak pierścionka czy poważnego kandydata nie stanowi juz dla pytających przeszkody w przeskoku do innych etapów.

    • Próbował. ale się nie dałam. To przemyśl odpowiedzi, zadam wszystkie możliwe pytania w pt 🙂

  • MyMami

    Brakuje mi tu jeszcze „To teraz postarajcie się o chłopca/dziewczynkę” zależnie od płci pierwszego. U mnie jest już parka więc teraz czekam na kolejny zestaw pytań:P

  • Rafał

    To jednak ten plan dnia dla Milana nie pomógł i nie ma spania od 19. do 7.?

    • No niestety przeważnie, śpi od 19 do 5.00 – 5.30, ale czasem jak ma lepszy dzień daje pospać od 6.50. Rzadko, ale zdarza się 😛

  • Jola

    Ja pytanie o drugie slyszalam juz kiedy bylam ciagle w ciazy 😂 Z pierwszym… Masakra.. Teraz maly ma pol roku, pytanie o drugie pada srednio raz na miesiac. Dodam, ze odkad maly sie ur nie przespal ani jednej nocy…

    • hahaha,
      to zważywszy na te noce to pewnie bardzo szybko te drugie 😛

  • Potwierdzam: po trzecim nie pytają o czwarte 😀 ZA to kiedy wspomnę, że trzecie jest takie fajne, ze nie mam nic przeciwko czwartemu, patrzą na mnie tak, jakbym chciała powiedzieć, że zamierzam swoim licznym potomstwem zapełnić świat, a następnie rozpocząć na nim krwawe rządy.