Mój Świat

Kiedy Tajka rozkłada nogi

Po tym jak zobaczyłam Tajkę wypluwającą z pochwy małego, bezbronnego żółwika, strzelającą lotkami do balonów i otwierającą butelkę piwa – zaznaczam wszystko tą samą pochwą, stwierdzam, że naprawdę niewiele wiem jeszcze o życiu…

Któregoś wieczoru wybraliśmy się ze znajomymi do centrum Phuket. Naszym głównym planem na ten wieczór było zobaczyć w końcu osławiony Tajski Ping Pong SHOW. Oglądanie nagich panienek nie jest wymarzonym sposobem na spędzaniu wieczoru z świeżo upieczonym mężem, no ale super ze mnie żona, poza tym super udaję wyrozumiałą. Czasem idzie mi tak dobrze, że wręcz zaczynam wierzyć, że naprawdę  taka jestem.

Spacerując wzdłuż deptaku w końcu daliśmy się wciągnąć do jednego z lokali. Siedzimy  pijemy piwo – a jak boga kocham ja pijąca piwo to rzadki widok! Siedzimy i patrzymy zmieszani. Przed nami 3 dziewczynki topless, ruszające się …całkiem podobnie jak gałęź przy bezwietrznym niebie. Jeśli taniec przekłada się na seks to one są kłodami. Dziewczyny stały, trzymały swoje rury, przeglądały w lustrzanej ścianie i dalej stały.

„Ależ jestem zajebista! „ – pomyślałam. W porównaniu z nimi, jestem jak Demi Moor w Striptizie. Główne dlatego, że się w ogóle ruszam, czego nie można powiedzieć o nich. Dziewczyny stały, z wyrazem twarzy jakby  analizowały  co ugotować na obiad. Kurczak z ryżem czy może z makaronem…hmmm?

Po 10 min zaczęłyśmy upominać się o Show. W lokalu byliśmy tylko my i kłody. Ulica pełna klubów, a my weszliśmy akurat do pustego. Przypadek ?!

13636889554_6a0236fc88_b

Chwilę później zaprowadzono nas do innego lokalu, gdzie było zarówno więcej dziewczyn, jak i  klientów.  Mąż niestety nie mógł w pełni podziwiać okoliczności przyrody ponieważ tego dnia postanowił zadbać o hebanową opaleniznę. Pech chciał, że przygrzał sobie głowę, przez co cały wieczór czuł się słabo. Nie powiem żebym jakoś specjalnie przeżywała fakt, że chwilami patrzył w podłogę, a nie na dziewczyny…

W drugim lokalu sytuacja nieco się poprawiła. Na środku podestu znajdowała się duża wanna z pianą. Dookoła były rurki i dziewczyny…plus jeden chłopak przebrany za kobietę. Tu już widać miały nieco więcej werwy. Nie tylko stały, ale czasem tez się zakręciły. Szaleństwo.  Nasza sytuacja była co najmniej śmieszna. Dwóch znajomych uważnie przypatrywało się dziewczynom– oczywiście udając niezainteresowanych,  ich żony żywo komentowały, ja siedziałam cicho, Michał patrzył w podłogę.

I wtedy w końcu nadeszła długo oczekiwana chwila. Na scenę wkroczyła gwiazda wieczoru!

I jak Boga kocham, a mimo moich ateistycznych zapędów kocham –  w życiu bardziej męska kobieta nie rozkładała przede mną nóg. Znaczy, żadna inna też  tego nie robiła, ale ona wyglądała jak kawał chłopa. Gdyby nie fakt, że widziałam jej narządy rozrodcze i  to całkiem głęboko nie powiedziałabym, że to kobieta. Nawet koronkowa bielizna nie pomogła.  Ale uwierzcie mi, nie zmartwił mnie fakt,  że dziewczyna rozkładająca nogi przed moim mężem jest brzydka…w życiu trzeba nauczyć się tolerancji.

Show zaczęła od wyciągnięcia z pochwy kilku metrów wstążki.

Ping_Pong_Show

Trochę mnie to ożywiło, nawet Michał podniósł głowę. Zaczęliśmy wszyscy komentować i zachodzić w głowę co jeszcze trzyma w tym swoim pochwowym schowku ?

Jak się okazało była dość pojemna. Wyjęła  stamtąd małego bezbronnego żółwika i małą rybkę. Zaznaczam, że oba stworzenia były żywe. Przynajmniej jak wychodziły to jeszcze się ruszały, ale nie wiadomo jak później poradziły sobie ze stresem pourazowym…

Wisienką na torcie było strzelanie lotkami do balonów i  palenie papierosa…wiadomo czym. Kucnęła  przed widownią, wsadziła fajka między nogi i zaczęła się autentycznie zaciągać. Gdyby na tym skończyła show to jeszcze spoko. Ale ona poczęstowała tym papierosem jednego z oszołomionych anglików. Nie pogardził darmowym fajkiem…

Po 20 minutach znaliśmy jej cipkę niemal na wylot. Kiedy wyszliśmy z lokalu, wszyscy roześmiani, za rączki, tylko mój małż wyglądał na niezadowolonego.

” O co chodzi? ” – spytałam.

Wyobraźcie sobie moje zaskoczenie kiedy to odpowiedział mi „Nie zwracałaś na mnie uwagi! Nawet nie zagadałaś, z innymi rozmawiałaś! I nie przytuliłaś  mnie! Ja cię przytulałem! Czułem się osamotniony”

WTF?!?!?!?!?!?!?! SERIO ! ? SERIO MASZ NA MYŚLI TO CO PODPOWIEDZIAŁEŚ ?!

Bądź wyrozumiała, idź z facetem do clubu go go, daj mu swobodę żeby nie czuł się skrepowany, pozwól mu się patrzeć  do woli, zachowuj się neutralnie jakby przed nim stał mama smażąca schabowego, wyjdź z siebie, stań obok, zachowaj spokój…a na koniec wysłuchuj pretensji, o to że go nie przytulałaś.

„Kocie chciałam żebyś czuł się swobodnie, patrzył na dupy i dobrze się bawił.” – odpowiedziałam zbita z tropu.

„Głowa mnie bolała, było mi słabo,  nie zapytałaś jak się czuję! Zupełnie nie zwracałaś na mnie uwagi!! „

Tak się skończył 1 wspólny wypad z mężem na dupy. HEJ PRZYGODO! 

Dodam tylko, że nie odzywał się do mnie do końca wieczoru.

 

Podobał Ci się mój wpis? Daj mi znać, tu i teraz. Zostaw komentarz. Udostępnij na FB. Daj like. Zróbmy hałas.

To może Ci się spodobać

  • Czyli w podróż poślubną to raczej nie bardzo w te rejony?

    • Polecam! Rejony pięknie, warte zobaczenia. Może po prostu kluby ze striptizem nie koniecznie 😂🙈

  • Hmm wybiorę się tam 😀