Kącik Dziecięcy

Praca przez łóżko ?!?!

Okres próbny nie był ani łatwy, ani przyjemny. Były wzloty i upadki, ale od początku wiedziałam, że dostanę tą robotę.  Możecie myśleć, że jestem pyszna, pewna siebie i  przemądrzała, a niby  jaka mam być  skoro zdobyłam ją przez łóżko… akurat ten temat ogarniam lepiej od Excela.

Ze zmianą pracy nosiłam się już od dawna. Ówczesna niby rozwijająca i satysfakcjonująca, ale chęć zmiany była silniejsza. Każdy ma jakąś pracę marzeń. Ja chciałam przestać marzyć i w końcu ją zdobyć.  To było moje postanowienie noworoczne. Nie  sądziłam, że mimo braku doświadczenia już 2 stycznia ją dostanę. Nareszcie nikt mnie nie pytał o wykształcenie, jakby to było najważniejsze w życiu. Nie masz 5 fakultetów, MBA, 10 lat doświadczenia i jednocześnie świeżego umysłu..sorry. Przegrałeś życie ! Na pocieszenie ustaw się w kolejce po pączka od Biklego. Tym razem liczyłam się  ja, moje zaangażowanie, empatia, gotowość do pracy i poświeceń.

BTW jeśli kogoś interesuje sam proces rekrutacji to tak, był całkiem przyjemny 🙂

_DSC5621

Niestety tego samego nie mogę powiedzieć o trzymiesięcznym okresie próbnym, który dał mi w kość. Byłam skrajnie wyczerpana i cierpiałam na notoryczny ból głowy. Nie spałam nocami, dniami wymiotowałam. W filmach to lepiej wyglądało…oszuści. Całe szczęście z końcem marca nareszcie  się zaaklimatyzowałam i odnalazłam w nowej sytuacji.

Z początkiem października awansowałam.  Zatrudniono mnie na pełen etat, umowa na stałe. Żadna śmieciówka, w końcu to solidna firma. Po 18 latach, przejście na pół etatu. I dobrze, nie tylko pracą człowiek żyje. Wynagrodzenie satysfakcjonujące. Podstawa plus prowizja. Myślę, że z każdym miesiącem prowizja będzie coraz większa, adekwatna do wymagań i zaangażowania. Niezależnie od kursu franka czy dolara, dewaluacji czy kryzysu – będzie, bo kasa nie ma z tym nic wspólnego.

Minusem są godziny pracy, a raczej ich brak. Od początku zasady były jasne. Pełna dyspozycyjność. 24h/7 dni w tyg. Czy to Wielkanoc, Trzech Króli czy Dzień Górnika –  nie ma zmiłuj. Robota musi być wykonana. Lepiej, gorzej, ale zrobione musi być. Nie ma L4, nie ma, że pociąg się spóźnił, pies zjadł klucze od mieszkania, że ciocia z Ameryki odwiedziła. Nie ma, że boli, że okres, że kac, że rozwolnienie. Arbeit ! Arbeit!

Urlop ? Zapomnij! Co najwyżej mogę się zdrzemnąć kiedy szef śpi, albo wyrwać na parę godzin jak znajdę godne Szefa zastępstwo. Najbliższe wczasy dopiero gdzieś po roku pracy i  to z szefem na tylnym siedzeniu. Można pomyśleć, że tyran, sadysta, palant. Nigdy nie mówiłam tak na szefów, jak już to gorzej, ale nie na tego. Dla niego jestem w stanie zrobić dosłownie wszystko, choć szczerze miałabym problem gdyby w przyszłości chciał szczury  hodować…

_DSC5617

Czy mąż jest zazdrosny? Jest. Głównie o to, że przez 4 lata związku wyprasowałam mu tylko koło 5 koszul, a szefowi prasuję nawet skarpetki. Może też być zazdrosny o te łóżko, w którym spędzamy czasem leniwie całe dnie, ale póki co nie narzeka. W końcu sam  dorabia u niego po godzinach.

_DSC5610

Nie da się ukryć, że praca ciężka i  wymagający. Nie wiedzieć kiedy stałam się pracoholiczką.  Mówią, że nie ma ludzi nie do zastąpienia, ale tym razem mam poczucie, że jest inaczej. Właśnie, że jestem nie do zastąpienia. Pierwszy raz czuje, że praca naprawdę mnie rozwija. Uczy cierpliwości, asertywności, kreatywności, organizacji, myślenia strategicznego, planowania budżetu, oszczędności, zaradności. Myślę, że z czasem poprawi moją sprawność fizyczną i umiejętności negocjacyjne. Taki dodatkowy fakultet z życia.

I żeby było jasne. To jedyny szef z którym sypiam i którego wprost całuje po stopach.  Jedyny którego kocham i noszę na rękach. Jedyny  któremu zdarz się na mnie rzygnąć, a potem jeszcze obsikać.

Mój synek. Mój szef. Moja praca marzeń <3

Zawód MAMA! Polecam!

Podobał Ci się mój wpis? Daj mi znać, tu i teraz. Zostaw komentarz. Udostępnij na FB. Daj like. Zróbmy hałas.

To może Ci się spodobać

  • Tak czułam po tytule, że pracujemy w tej samej branży 😉

    • Ania

      Jaki to wózek? Jesteś z niego zadowolona?

      • Żaneta

        Baby Jogger city elite. Ogólnie jest super, ale trzeba przyznać ze wózki trzykołowe są nieco mniej stabilne niz klasyczne.

  • Neyla86

    Ja mam szefową…strasznie wymagająca. 🙂

  • Madziga

    Ja właśnie czytam tego posta z moją szefową, ma tak zatkany nos, że pozwoliłam jej spać ze mną 😉 P.S. Żana ubóstwiam Cię za tak kreatywne podejście do tematu :*

    • Żaneta

      Dziekuję :* :* Mój szef nie chce nikogo więcej w zarządzie i regularnie się wpycha do łózka…

  • Tekst REWELACJA!!!!!Już dawno nie przeczytałam nic tak genialnego na żadnym blogu!!!Kłaniam się!:)))

  • Karolina

    Boski tekst. Moze wstyd sie przyznac ale najpierw sie nabralam 😉
    Ja mam szefową i czuje ze przejęła juz nasze łóżko na dobre ☺ ale dobrze mi z tym 😉

    • hahaha dla jasności…to jedyna praca jaka tak zdobyłam 😛 Dziękuję :*

  • Karolina

    Jestem tu pierwszy raz ten taki dziewczy ale już mnie Pani rozbroila na starcie 😉 świetny tekst pracujemy w tych samych klimatach tylko ja mam dwóch wymagających szefów 😉

    • Tylko nie Pani !!!! Dziękuję 😀

  • Katarzyna Drwęska

    To ja jestem pracoholiczką od 6 lat i wcale nie zamierzam się z tą pracą rozstawać :))) teraz mam już 2 szefów :DD pozdrawiam!!!

    • To masz już wręcz zarząd 🙂

      • Katarzyna Drwęska

        Najlepszy jaki mogłam sobie wymarzyć 😀 :))

  • Uśmiałam się 🙂 bardzo fajny wpis. Ja również kocham swoją robotę… prawie od czterech lat 😉

  • Swietny wpis!!! Usmialam sie, bo dopiro w polowie zdalam sobie sprawe o co chodzi!

  • Śmietankowy Dom

    Już sam tytuł sprawił że nie mogłam czekać….rewelacja! wiedziałam że pewnie nie o TYM ten wpis, ale byłam ciekawa o czym! Jesteś świetna

  • Malwina Przyboo

    Już myślałam,że przeczytam cos przy czym się zarumienię, a tu sama miłość i słodycz 🙂

  • Piękny tekst! Świetnie piszesz! Aż się wzruszyłam, bo też mam ten zawód i również wiem, że jestem niezastąpiona, choć doświadczenia nie było heh. Pozdrawiam.