Mój Świat

Prezenty! Prezenty! Prezenty!

Z moich jakże wnikliwych obserwacji wynika, iż  każdy szanująca się bloger parentingowy  ma swoją  listę propozycji prezentów świątecznych.  Ja nie mam… wnioski nasuwają się same 😂😂

Uwielbiam kupować prezenty. Co więcej, zawsze jestem święcie przekonana, że są one super trafione. Myślę, że wszyscy z rodziny przebierają nóżkami i obgryzają paznokcie czekając na upominek ode mnie. Przecież przed kupieniem każdego prezentu robię wywiad środowiskowy, analizę osobowości i portret psychologiczny…reasumując,  naprawdę się przykładam. Tak jak na przykład  wtedy kiedy po kilku dniach poszukiwań kupiłam mężowi portfel i zamówiłam laserowy grawer…którego nawet nie zauważył. Innym razem kupiłam chrzestnemu perfumy, drogie jak cholera, ale co mi tam! Wiedziałam, że bardzo mu się podobają. Wujek się ucieszył, ale nie jakoś przesadnie, co zresztą wprawiło mnie w lekkie  osłupienie. (Jak to nie skacze z radości?!)  Zrozumiałam dopiero następnego dnia w jego mieszkaniu…kiedy obok nowych perfum ode mnie, na półce stały prawie pełne takie same. To nic, nadal uważam się za mistrza prezentów…choć na ten sezon świąteczny nie mam jeszcze nic. Najchętniej zrobiłabym wszystkim przelewy  w tytule „od Świętego Mikaołaja”.

Nie mam propozycji prezentów bo utknęłam miedzy pampersami, a Milem, któremu do oazy spokoju tak daleko co mi taktem do królowej Elżbiety. Boże jak ciężko cokolwiek sensownego napisać jak sąsiedzi non stop bez wytchnienia tłuką disco polo.  Ja cisnę Milanowi Mozarta dla dzieci, a za ścianą ktoś przekonuje ze śpiewać każdy może.

Nie mam listy propozycji i  mieć raczej nie będę (raczej na pewno) Mam za to parę rzeczy, które uwielbiam i które chciałabym mieć gdybym już ich nie miała 😂 A nóż spodobają się i Wam.

I. Skrzydła Feniksa Pandora – Szczerze?! Pierwszy raz jak zobaczyłam ten pierścionek stwierdziłam, że jest brzydki…bardzo brzydki. Ale u mnie od nienawiści do miłości mniej niż jeden krok. Teraz uważam, że jest piękny, bardzo oryginalny i niesamowicie lśniący. Symbolizuje dla mnie coś ważnego, ale tu pełna dowolność. Możecie sobie dopisać jakąkolwiek historię jeśli miałoby Wam to ułatwić zakup.

190960CZ-1190960CZ-2 190960CZ-3

II. Tiger Watch Kenzo – Na 30 ur.  zamarzyłam sobie elegancki i stosowny do wieku zegarek… no cóż, nie wyszło 😂 Zobaczyłam holograficzne zegarki Kenzo i wiedziałam, że któryś musi być mój. Do wyboru są dwa rozmiary.  Oczywiście ja wybrałam duży bo mały sikor to nie sikor. Rzadko mi do czegokolwiek pasuje, ale zupełnie się tym nie przejmuję.

L46WA0024001.XX L46WA9600204.XX_A_00 indeks images

III. Ideal Soleil – Krem brązujący Vichy- po ciąży non stop słyszałam  „Boże dziecko jaka ty blada” na swój sposób to pomagało bo wszyscy skakali wokół mnie jakbym była ciężko chora, ale finalnie zaczęło mnie to denerwować. Krem brązujący Vichy jest świetny i co najważniejsze nie zostawia smug. Do tego świetnie pachnie i jest bardzo wydajny. Rzadko się opalam ( z filtrem 50 raczej ciężko) za to używam ten krem 3  razy w tyg. i udaję, że mam taką śniadą karnację 😂

IV. John Newman (a dokładniej jego płyty) – na liście kandydatów na mojego męża był na drugim miejscu. Na jego nieszczęście kandydat z miejsca pierwszego zgarnął wszytko. Do tej pory wydał  2 płyty Tribute i Revolve. Obie są świetne. Słychać instrumenty, fenomenalny wokal,  groove, basy, charakterystyczny styl, nieco retro i do tego ten intrygujący wygląd… <3  Wróżę mu ogromną karierę i jestem pewna, że kiedyś trafię na jego  koncert.

V. Perfumy – La Vie Est Belle Lancome – są po prostu bezapelacyjnie piękne. Teraz kiedy dla dobra dziecka moimi głównym zapachem jest mydło i antyperspirant Rexona, wielbię je jeszcze bardziej. Nie wiem co to za nuty zapachowe, kompletnie się na tym nie znam. Są nieco ciężkie, nie sprawdzą się w słoneczny dzień, ale na gorącej randce jak najbardziej.

No dobra, to nie zmienia faktu, że wciąż nie mam nawet pomysłu na prezenty i ochoty na zakupy, ale nie mam też wyjścia. Musze ruszyć z tematem. Wy tymczasem sobie nie żałujcie i posłuchajcie jeszcze Johnego <3

Podobał Ci się mój wpis? Daj mi znać, tu i teraz. Zostaw komentarz. Udostępnij na FB. Daj like. Zróbmy hałas.

To może Ci się spodobać

  • Madziga

    trzymam za Ciebie kciuki, ja już mam wszystko kupione i raczej popakowane… teraz tylko gotowanie 😉

  • anka

    Hej! Lubię czytać Twoje posty bo dzięki nim mogę oderwać się od rzeczywistości, albo po prostu one troszeczkę są oderwane od rzeczywistości 😉 Trochę to inna bajka ! Pozdrawiam:-)

    • hahah dziękuję 🙂 Sugerujesz, że jestem oderwana od rzeczywistości ?! ?:P

      • anka

        Ciekawa jestem, czy wróciłaś już powoli do formy po cesarce? i jakie ostatecznie prezenty????;-)

        • wagowo jestem prawie jak przed ciąża, ale jakościowo to mi jesCze daleko 😪 galaretka 😂😂 a z prezentami to bez zmian, jestem w dupie 😂😂