Przeglądnie tagu

rodzina

Kącik Dziecięcy

Przeżyłam. 15 godz. z dzieckiem w samolocie

_DSC9331

Kiedyś latanie było super. Stały sprawdzony, niezawodny schemat. Drin, książka, proch, drin, kima i nagle  „ O jak super, już jesteśmy”.  Oczywiście każdy lekarz Ci powie, że prochów nie wolno mieszać z alkoholem,  ale całe szczęście oni nie latają z nami na wakacje.  Sprawy się komplikują kiedy nie możesz ani drina, ani procha, ani książki. Reasumując kiedy masz dziecko latanie staje się do dupy. Czytaj dalej

Podobał Ci się mój wpis? Daj mi znać, tu i teraz. Zostaw komentarz. Udostępnij na FB. Daj like. Zróbmy hałas.

whisper-408482
Całkiem Serio Wyróżnione

bo miłość wszystko zwycięży…

W jej oczach było widać szczęście. Wierzyła w tą miłość, pragnęła tej miłości. Nie chciała niczego nadzwyczajnego.  Dom, rodzina, wspólne wieczory, leniwe poranki w niedzielę.  Poznali się na imprezie. Były smsy, randki, kwiaty, kawy z ciastkiem, rozmowy do białego rana. Było…

DSC_6822-682x1024
Kącik Dziecięcy

Co potrafi 7 miesięczny Milan ?!

Siedzę chora w domu. Napiszę to raz  jeszcze bo uwielbiam to stwierdzenie. Siedzę w domu na macierzyńskim, dodatkowo jestem chora. Mąż wraca z pracy i oburzony pyta czemu w domu jest tak gorąco. „Boże drogi, może dlatego, że mamy wiosnę?!” odpowiadam…

_DSC6079
Kącik Dziecięcy Mój Świat

7 faktów z życia początkującego taty

Czekałam na ten moment jak na zbawienie. Nareszcie, mąż wrócił z pracy. Oswobodzi mnie, mój wybawca, mój Romeo.  Noszę niezadowolonego Milana i podążam za nim krok w krok. Ok, nich zje. Ok, niech skorzysta z łazienki. Ok, niech się przebierze.  Ok, niech…

christmas-1060192
Mój Świat

A ty za co lubisz święta?

Za rogiem czają się już święta. Chciałabym w tym miejscu napisać o świątecznej aurze, zapachu pierniczków z nutą cynamonu, roześmianych dzieciach, miłości wiszącej w powietrzu, ośnieżonych, bajkowych miastach i pachnących, zielonych choinkach. Chciałabym. No ale……

ciecie-cesarskie
Kącik Dziecięcy

Lepiej oddaj dziecko na wychowanie

Starałaś się, nosiłaś 9  miesięcy, puchłaś, tyłaś, jadłaś te czekoladki mimo, że wcale nie miałaś na nie ochoty tylko hormony Ci kazały,  rodziłaś w bólach, albo nie rodziłaś wcale bo cesarka to przecież nie poród,  karmiłaś 15 razy dziennie,…