POLECAM

De Niro zaprasza

Chodźcie, zaplanowałam za Was wieczór. Nie będzie to dzika impreza, ale nie jest powiedziane, że nie możecie zabrać wina. Przyda się Wam też laptop, albo telewizor, a najlepiej jedno i drugie plus kabel, który je połączy. Nie wpadnę osobiście bo nie mam z kim dziecka zostawić, ale chce Was trochę ogrzać, wzruszyć i połaskotać, bo za oknem pizga okrutnie. Pomoże mi w tym dziadek De Niro, za młodu znany bardziej jako Vito Corleone.


Dawno nie widziałam tak ciepłego, pozytywnego i dowcipnego filmu. Nie jest ani nachalny, ani przepełniony efektami specjalnymi, nie ma cycków, seksu, przekleństw, ani nawet strzelanki (choć w sumie, jak tak sobie myślę, to jeden wzwód się pojawił…) Czasem proste rzeczy są najlepsze i tak jest tym razem (nie mam tu tego wzwodu na myśli). I choć De Niro jest już dziadkiem, choć dla mnie już zawsze będzie Ojcem Chrzestnym, trzeba przyznać, że on jest dobry w każdym wieku.

W filmie wciela się w rolę Bena, poczciwego 70 letniego wdowca, który odkrył, że emerytura wcale nie jest taka cudowna. Dlatego wykorzystuje nadarzającą się okazję, aby wrócić do aktywnego życia i zatrudnia się jako starszy (dużo starszy) stażysta w sklepie internetowym z modą kobiecą, założonym i prowadzonym przez Jules Ostin  (Anne Hathaway), żonę, mamę, idealistkę, bizneswoman w jednym. To zupełnie tak jak my drogie Panie, co nie ?

Praktykant to w zasadzie trochę bajka..XXI wieki.Księżniczki już nie noszą 5 kilowych sukni z gorsetem i stelażem, a ołówkowe spódnice i iPada w dłoni. Panowie zrezygnowali z ciężkiej zbroi na konto garniturów. I dobrze, szkoda kręgosłupa. Poza tym nie znam 70 latka, który analizuje wykresy i opracowuje strategie marketingowe. Choć moja babcia, doskonale obsługuje laptopa, to nic że mówi na niego laptok i nie wiedzieć czemu przykrywa go białą szmatką. Nie zmienia to faktu, że przepisu na kaczkę nie szuka w Pani Domu. Moja babcia googla. Co, zdziwko ?

Może odnajdziecie w tym filmie trochę siebie. Bo czy nie jest tak, że kobieta musi wybierać między dzieckiem, a karierą? Czy kariera nie jest zawsze kosztem dziecka i małżeństwa? Nie wiem. Moja się całkiem nieźle rozkręcała, była fajna i opłacalna. Za 9 miesięcy wrócę do pracy i się przekonam czy kręci się dalej. Ale już teraz wiem, że nie zgadzam się na tyle nadgodzin, wieczorne eventy i późne spotkania z klientami bo im tak pasuje. Każdy ma swoje priorytety, moje śpią właśnie obok mnie. Cóż…to nie wróży mi podwyżki.

To nie jest film, który wbije Was w fotel, ale który sprawi, że się uśmiechniecie i to coś więcej niż tylko głupia komedia. Porusza temat samotności, miłości, podziału obowiązków, ról, które gramy, życiowych problemów w pięknej, hollywoodzkiej oprawie.  Mi ten film przypomniał, że w całym naszym życiowym zabieganiu, musimy  pamiętać żeby przede wszystkim pozostać wiernym sobie.

Oglądając Praktykanta zatęskniłam trochę za moją pracą. Szpilkami, spotkaniami z ludźmi, wypadami na Złote Tarasy po kawę i dodatkowych 300 kalorii. Za widokiem z 22 piętra wieżowca w centrum Warszawy, ciuchami innymi niż jeansy, dresy i zarzygane koszulki. Ale wystarczy spojrzenie na zaślinionego, rozchichotanego Milana i wiem gdzie jest moje miejsce. Największa karierę robię jako mama. Cała reszta poczeka. Jeśli nie, znaczy że nie była mi pisana.

Recenzji filmów to ja nie umiem pisać…ale film bardzo fajny. Oglądałam na zalukaj.pl ( The Intern) mam nadzieję, że to legalne ?! Zwiastun nie porywa, ale nie zrażajcie się. Koniecznie dajcie znać czy się Wam podobał!

Podobał Ci się mój wpis? Daj mi znać, tu i teraz. Zostaw komentarz. Udostępnij na FB. Daj like. Zróbmy hałas.

To może Ci się spodobać

  • Uwielbiam ten film! Hathaway i De Niro jak zwykle genialni😉

    • Hathaway, jak Hathaway. De Niro 💜💜😁

  • Aleksandra Kułdo

    chyba mnie przekonałaś… 😉

    • No ja myślę 🙂 Daj znać czy Ci się podobało !

      • Aleksandra Kułdo

        przeżyłam!
        a tak szczerze to całkiem całkiem jak na takie kino 🙂
        <<< na co dzień jestem fanką akcji rodem z Waszego ślubnego 😀 albo Si-Fi