Mój Świat

Walentynki ?!

Single mówią, że Walentynki to czysta komercja, kobiety których faceci zapomnieli mówią, że o prawdziwą miłość dba się cały roku, reszta prześciga się pomysłach na miłe spędzenie tego dnia i zaskoczenie ukochanej osoby. Mistrzowie kreatywności przeważnie decydują się na kolację  i  róże…

Osobiście w tym roku marzy mi się jakiś ustronny pokój hotelowy. Tak żeby mąż został z dzieckiem, a ja mogłabym się wyspać, rano zjeść na spokojnie śniadanie i wypić ciepłą kawę. To byłby największy dowód miłości. Poza tym moje serce można rownież podbić ciepłym jedzeniem.  Kiedyś w walentynki podstawą było bikini brazylijskie. Obecnie wciąż jest pożądane, ale jednak  ciepły obiad zjedzony w spokoju i na siedząco bije wszytko  na głowę.

Rozumiem jednak, że niektórzy są bardziej wymagający niż ja. Jeśli  szukacie czegoś innego niż kolacja i róże,  Internet otwiera przed wami morze pomysłów i inspiracji, a ja śpieszę do was z „perełekami”.

Zima co prawda łagodna u nas w tym roku, ale i tak o klejnoty trzeba dbać. Dla zmarzluchów internet proponuje wysokiej klasy rękodzieło – „ocieplacz siusiaka” (oryginalna pisownia). Polski produkt, możliwe, że opatentowany. Z pewnością z ekologicznej włóczki. Wiele fikuśnych wzorów i kolorów. Niestety nie mają rozmiaru Milana.

Kolejnym przebojem walentynkowym jest bryła szkła -inaczej „Róża 3D – Kryształ Miłości.” Nic tak nie cieszy gospodyni domowej jak kwiaty w domu. Tu mamy rozwiązanie idealne. Róża w szkle. Do prezentu proponuję dokupić kwiatowy odświeżacz powietrza  i Clean Window&Glass bo szkło strasznie kurz łapie. Mąż szklarz także wiem coś o tym.

Niektórzy poszli krok dalej oferując szklaną statuetkę, UWAGA podświetlaną ledowo. Teraz już zawsze będziesz wiedziała, że serce ukochanego na myśl o tobie lśni jasnym blaskiem… przynajmniej dopóki baterie się nie wyczerpią.

Marka Sholl  również wychodzi naprzeciw zakochanym, oferując specjalny zestaw pilników do rąk i stóp. Przyznajcie się! Marzyłyście skrycie o pilniku do stóp od ukochanego? Ja na to nie wpadłam, ale im dłużej analizuję tym bardziej go pragnę…

A kiedy, tak zwyczajnie,  po prostu chcesz wyznać co czujesz z pomocą przychodzi … Rafaello. Migdałowe serce w delikatnym kremie, otulone świeżymi  płatkami kokosa (w tej chwili widzę jak chłop wali w kokosa maczetą i a drugi trze świeże wiórki)  Rafaello więcej niż tysiąc słów.  Także nie musisz już mówić, że kochasz. Właściwie to nic nie musisz już mówić. Z pudełka wypłynie tysiąc słów, a jeśli chcesz podziękować, to wiadomo. Merci, że jesteś tu.

 jablka-z-napisami-prezent-na-walentynki ocieplacze-na-siusiaka-25-wzorow-rekodzielo  Róża 3D » Kwiat Miłości « kryształ średni dla mamy  serce 1   prezent_stroik_na_walentynki_mis_z_rozami_siedzacy_w_sercu_1_szt poduszka_na_walentynki 5933312221

Ok, trzeba to przyznać. Walentynki to tandeta i kicz. Boże!!! Pisząc ten post napatrzyła się na tyle brzydkich rzeczy, że straciłam wenę na parę dni…

ALE  zawsze  wychodziłam z założenia nie zaszkodzi fajnie spędzić ten dzień.  Fajnie nie znaczy od razu licząc na diamenty i 100 róż. Odkąd mamy wspólne konto nic mnie bardziej nie wkurwia jak nieprzemyślane zakupy męża. Za 100 róż wpadłabym w furię…chociaż od kiedy mam bloga, Insta, FanPaga, i SnapChata stwierdzam, że całkiem fajne zdjęcia mogłabym z tymi różami zrobić.

Jasne, że miłość pielęgnuje się cały rok.  Przypuszczam, że babcie i dziadków też  kochacie  cały rok, nie tylko 21 i 22 stycznia. Kiedyś Walentynki były dla mnie dniem jak wiele innych. Razem z mężem  spędzaliśmy po prostu fajnie czas, bez spiny, presji, na luzie. Teraz dochodzę do wniosku, że to „święto” stworzone zostało na potrzeby rodziców, przynajmniej tych początkujących. To moment żeby sobie przypomnieć, że poza dzieckiem trzeba jeszcze dbać i troszczyć się o siebie nawzajem. To pretekst żeby zostawić dziecko babci i zwyczajnie, miło spędzić  czas… (i tu po raz kolejny komunikuję mężowi ) np. jedząc ciepły tajski albo indyjski obiad 💜

Nie podoba mi się ten cały walentynkowy chłam, ale nie hejtuję tego dnia. Zamiast tego ciesze się, że mam kogo kochać, a z tego „święta” biorę to co mi się podoba. 

couple-in-love-408479

Podobał Ci się mój wpis? Daj mi znać, tu i teraz. Zostaw komentarz. Udostępnij na FB. Daj like. Zróbmy hałas.

To może Ci się spodobać

  • Ewelina Maria Wyrzykowska

    Nie mogłam się doczekać kolejnego posta 😀 i wraz z moimi oczekiwaniami – nie zawiodłaś mnie! <3 Z całego serca życzę ciepłego, skonsumowanego na siedząco i w spokoju wymarzonego obiadku! Buziaki 😀

    • Dziękuje ❤️ Jadę właśnie na obiad!! Marzenia się spełniają😂